Złe interesy na zwierzętach

Kongres w Alicante – Nielegalny handel dzikimi zwierzętami oraz szczeniakami psów kwitnie na całego. Chodzi tu głownie o psy do walk, które są na dopingu, nieszczepione szczeniaki oraz zwierzęta egzotyczne. Osiem na dziesięć szczeniąt w Hiszpanii pochodzi z nielegalnych hodowli w Czechach. Wiele zwierząt jest tam za wcześnie oddzielanych od matki i sprzedawanych za śmieszne pieniądze w całej Europie, a jednym z największych kupców jest właśnie Hiszpania.

Złe interesy na zwierzętach, Costa Blanca

Hiszpańska społeczność do spraw kryminalnych, Secrim, zajęła się na jednym z kongresów odbywających się w Alicante, a dokładniej w Muzeum Archeologicznym Marq godnymi uwagi przypadkami nielegalnego handlu dzikimi oraz domowymi zwierzętami wraz z walkami psów i możliwymi środkami zaradczymi. Jednak ciągle za małe kary nie są w stanie odstraszyć nielegalnych hodowców od kwitnącego rynku.

Podczas kongresu wielu policjantów, pracowników ochrony środowiska oraz reporterów
jak i weterynarzy opowiadało o swojej pracy. Chodzi tutaj o nielegalnie transportowane pamiątki z wakacji, jak kość słoniowa, jaja papug, rafy koralowe, skóra węża czy krokodyla itp., które według statystyk przynoszą przemytnikom zyski rzędu od ośmiu do dwudziestu miliardów dolarów.

Tym samym kryminalność związana z nielegalnym handlem dzikimi zwierzętami znajduje się na trzecim miejscu, zaraz po handlu bronią oraz narkotykami. Ale nie tylko dzikie zwierzęta padają ofiarami nielegalnego handlu. Również i psy padają ofiarami ludzkiej podłości. W lutym tego roku na Teneryfie udało się rozbić mafię zajmującą się organizacją nielegalnych walk psów. Jak się okazało mafia ta działała na terenie Madrytu, Murcii, Alicante, a nawet za granicą.

Do walk przestępcy sami hodowali psy rasy pitbull oraz amerykański staffordshire terier w okropnych warunkach. Ich przeciwnikami na ringu były psy pochodzące z kradzieży w schroniskach oraz od osób prywatnych. Młode psy przechodziły na próbę tak zwany chrzest, jednak w większości przypadków kończyło się to dla nich śmiercią. Jak się okazuje psy były dopingowane i narkotyzowane anabolikami oraz środkami hormonalnymi.

Ponadto dużą popularnością cieszą się nielegalne hodowle rasowych psów. Dzieje się tak z powodu bezkonkurencyjnych cen. Dla porównania pies z legalnej hodowli rasy labrador czy bokser to koszt około 800 euro, dalmatyńczyk około 900 euro. W normalnych warunkach istnieją srogie nakazy prawne, jak na przykład wiek szczeniaka, który zostaje oddzielony od matki. Musi on mieć ukończone minimum 3 miesiące oraz odbyć odpowiednie szczepionki. Jeśli chcemy kupić w Hiszpanii rasowego psa, który kosztuje mniej niż 600 euro, to bądźmy świadomi tego, że hodowla, z której on pochodzi z pewnością nie jest legalna.

Sposobem na szybki zarobek w Hiszpanii jest też prowadzenie schroniska dla zwierząt, a raczej prowadzenie go po to, aby zwierzęta zabijać. W mieście Torremolinos na południu Hiszpanii udało się zamknąć takie schronisko a jego właścicielka oskarżona jest o zabicie ponad 2.200 zwierząt dla zarobku.

Za prowadzenie schroniska otrzymywała ona od miasta dotacje, a za prezentowane miastu co miesiąc listy ze zmarłymi zwierzętami dostawała ona dodatkowe pieniądze na eutanazję niby chorych zwierząt oraz pozbycie się ich martwych ciał. Co roku w ten sposób zarabiała ona prawie 250.000 euro. Niestety miasto nie kontrolowało, czy zwierzęta umierały słusznie. Dodatkowo schronisko wspomagali ludzie dobrego serca datkami, które rocznie wynosiły 400.000 euro.

jeden z pracowników schroniska porównuje je do obozu koncentracyjnego. Właścicielka zabijała w nieprawidłowy sposób zwierzęta, które były chore i były przeznaczone do eutanazji, aby dalej nie cierpiały bądź też zdrowe zwierzęta, tylko po to, aby zrobić miejsce nowej dostawie. Obecnie trwa przeciwko niej proces…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


espana24.pl alicante24.pl costablanca24.pl torrevieja24.pl

costablanca24.com

Copyright © CostaBlanca24.pl - Costa Blanca w Hiszpanii, przydatne informacje.